Student – czeka na zasiłek?
 Oceń wpis
   


W Polsce blisko dwa miliony ludzi studiuje. Według statystyk osoba z wyższym wykształceniem ma spore szansę, aby po otrzymaniu dyplomu znaleźć się na bezrobociu. I co w związku z tym? Nic…


Nie mogę się nadziwić, że dzisiejsi studenci, to ludzie całkowicie pozbawieni inicjatywy i woli walki. Trudno zrozumieć, dlaczego rzesza blisko dwóch milionów obywateli,( która najdotkliwiej doświadcza czym jest nieudolność klasy politycznej) nie walczy o zmianę swojego losu.
Czy wszyscy młodzi ludzie są zainfekowani obojętnością? A może interesują się już niczym więcej jak tylko: dragami, seksem, alkoholem i… play stadion? W latach 50-tych, 60-tych, 70-tych i 80-tych kolejne fale przemian w kraju inicjowali młodzi, a dzisiaj? Czy nasz kraj zamieszkują już wyłącznie przedstawiciele wychowani w kulcie indywidualizmu, genderyzmu i …dancizmu?

Czy jedynie co interesuje studiujących to walka o indywidualne przywileje i poszerzanie wolności osobistej kosztem obowiązków wobec kogokolwiek i czegokolwiek? Czy ostatnim życzeniem studentów jest prawo do olewania zagwarantowane ustawowo???

Nie miejmy złudzeń. Czasy się zmieniają, narody gnuśnieją, a ludzi mądrych ubywa…


Komentarze (0)
Głupi jak Polak
 Oceń wpis
   



Polskość to stan umysłu, można go rozpoznać nawet wówczas, gdy ktoś nie otwiera gęby.

Podziwiam polityków z zachodniej Europy, że nas Polaczków wpierw zaprosili, a później przyjęli do Wspólnoty Europejskiej. Nasz folklor polityczny (zastępstwo kultury politycznej) musi zastanawiać nawet najbardziej nam życzliwych Francuzów, Niemców czy Brytyjczyków. Żaden zachodni polityk nie poważyłby się publicznie zaatakować na forum międzynarodowym premiera lub prezydenta swojego kraju. Wśród Polaków inna obowiązuje moda… wylewania pomyj na politycznego oponenta i głoszenia kalumnii na jego temat. I nie idzie tutaj o to, że z taką łatwością czynione są złośliwości osobom z inną legitymacją partyjną, a o brak konsekwencji. Politykier(czytaj: każdy mądrala wybrany w wyborach) powinien był mówić, że reprezentuje i przedstawia stanowisko danej partii, stronnictwa czy innej sekty, a nic nie wspominać o „interesie narodowym”. Wówczas lud(czytaj: naiwniacy wybierający w wyborach politykierów) miałby czytelny przekaz i nie musiałby główkować nad interpretacją tych czy innych sformułowań.

Biedni platonicy wciąż się nie mogą doszukać interesu wspólnego, a wiecznie tylko o partykularyzmach słyszą…

Komentarze (0)
Naukowy recycling
 Oceń wpis
   

Naukowcy. Ludzie z tytułami. Umysły lotne. Szkoda ich…


Od kilkudziesięciu lat ludzie nauki uczestniczą w bezmyślnym naukowym recyclingu. Idea  (przeważnie nierealna lub banalna) danego mgr/dr/dr hab./prof. przechodzi przez umysły innych badaczy i po pewnym czasie zostaje zastąpiona nową. W ten sposób tworzy się zamknięty obieg informacji ważnych dla środowiska, który można określić pokarmowym łańcuchem przetwarzania wiedzy. Warto dodać, że w każdej dziedzinie ów łańcuch występuje w niezliczonej ilości mutacji, a każdy (naukowiec) uczestniczy w tym procesie bez względu czy wyraża na to zgodę czy też stara się zaakcentować autonomię swoich badań. 
 
Takim sposobem objaśniliśmy, jak współczesna nauka stała się nową wieżą Babel. Fizyk teoretyk zrozumie fizyka praktyka, ale warunkiem koniecznym jest podobna tematyka badawcza obu uczonych. Wśród humanistów problem wygląda podobnie. Specjaliści (niezależnie od dziedziny) nie tylko nie potrafią rozmawiać z kolegami z innego departamentu, zakładu czy katedry, ale wcale nie widzą potrzeby w nawiązywaniu dialogu. Mnogość konferencji interdyscyplinarnych dowodzi, że naukowcy przestali wzajemnie doceniać swoją pracę i „produkują” dysertacje, doktoraty tylko dla wyjątkowo wąskiego grona „znawców” w myśl hasła: Nauka dla naukowców – naukowcy dla nauki.


Jeszcze w latach 50/60-tych XX wieku status naukowca lub badacza (zawiłości lingwistyczne pozostawiam z boku dyskusji) był zarezerwowany dla wybranych, a obecnie to zawód urzędniczy polegający na zapełnianiu kolejnych białych kartek! Pardon… arkuszy kalkulacyjnych i wierszy w edytorze tekstu. Śmiertelnicy, czyli Kowalscy, Nowakowie bez aspiracji już dawno przestali wierzyć w sens nauki, zaś wielość idiotycznych badań wykonywanych np. w podrzędnych amerykańskich uniwersytetach dowodzi, że sami badacze traktują swoją profesję z przymrużeniem oka. Nie można być już powszechnie poważanym naukowcem w świecie, w którym dążenie do rozwijania swojego potencjału intelektualnego skazuję śmiałka na ekskluzję (kogo zajmują np. badania owadów, odczynników chemicznych czy literatury litewskiej XVI wieku?).  


Zanudzam… trzeba było coś o gotowaniu lub o seksie…


PS. W Polsce dwadzieścia tysięcy osób pisze pracę doktorską. Powodzenia…  

Komentarze (0)
Autostrady wg. Grabarczyka
 Oceń wpis
   

Minister Grabarczyk podjął wspólnie z odpowiedzialnymi za rozwój polskiej sieci drogowej urzędnikami decyzję, która wpłynie na sposób organizacji ruchu pojazdów w obrębie największych polskich miast.

Nie trudno się domyślić, że ministerstwo szuka sposobu na wyciągnięcie kolejnych środków z kieszeni kierowców, lecz nie jest to nic zaskakującego. Zadziwiającym jest fakt, iż w Warszawie przyjęto decyzję kluczową dla mieszkańców: Krakowa, Wrocławia, Gliwic, Rzeszowa, Łodzi; wyznaczone zostaną odcinki bezpłatnych dróg i tym samym ruch w obrębie tychże zostanie zwiększony, co oznacza wydłużony czas przejazdu i korki na drogach prowadzących do centrów miast. Mieszkańcy dopiero za kilkanaście miesięcy przekonają się, jak ordynarnie zostali potraktowani i, o ile zostanie zwiększony czas dojazdu do pracy, czy powrotu do domu. Nie wspominając o wzroście ilości pojazdów, które będą przejeżdżały bezpłatnymi trasami.  

W przypadku aglomeracji śląskiej lub krakowskiej bezpłatne odcinki obwodnic wyznaczą nowe newralgiczne punkty na mapie sieci drogowej, które kierowcy będą musieli omijać z uwagi na wydłużony czas przejazdu. 

Ministrowi chciałbym pogratulować wiedzy z zakresu urbanistyki... 

Tekst dotyczący decyzji ministra <-> klik. 

Komentarze (1)
Polscy dziennikarze to... IDIOCI!!!
 Oceń wpis
   

 

    Jeżeli wierzyć w treść artykułu Dziennika, to "piszący" o polityce ludzie pióra mają nie po kolei  w głowie. Otóż pytają kandydatów na Prezydenta III/IV* RP o rozmaite bzdury np. kolor oczu lub preferencje kulinarne.

    Każdy niech wyciągnie z tego własne wnioski, młodym i nieco zagubionych w naszej "loverskiej" polityce ludziom polecam zapoznać się z książką Alexis'a de Tocqueville'a "O demokracji w Ameryce".

 

  [yt/] riptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385">[yt]

 

     * - niepotrzebne skreślić lub przeczytać według własnego widzimisię.

 

Komentarze (0)
Patrz władzy na ręce
 Oceń wpis
   

 Gdy szum wokół pochówku Prezydenta RP ucichnie, warto będzie się zastanowić nad "dzisiejszą" władzą. Powodów jest kilka, ale pozwolę sobie wspomnieć o trzech. 

 

 Po pierwsze. Trzeba się przyjrzeć, jak miłościwie nam panujący będą korzystali w władzy absolutnej. Czy będzie ich jeszcze uwierać śmiertelna aura? A może całkowicie zarzucą łzawą retorykę i przedstawią swoje prawdziwie przekonania? Odpowiedzi poznamy w ciągu trzech najbliższych tygodni.

 

 Po drugie. Przekonamy się jakiej natury politykami są obecny Premier i Prezydent RP. I nie chodzi o ich zdolności przywódcze, ale raczej o osobiste zdolności okiełznania własnych słabości.

 

 Po trzecie. Poznamy lepiej nasz kraj i współobywateli. Niektórzy uświadomią sobie realność zagrożeń i być może w nowy sposób zinterpretują doczesność.  

Komentarze (0)
Najpiękniejsze w Polsce są pogrzeby...
 Oceń wpis
   


   więcej pisać nie trzeba.

Komentarze (2)
Dziennikarstwo
 Oceń wpis
   

Z niejakim zdziwieniem od dłuższego czasu śledzę artykuły, które traktują o zawodzie dziennikarza. Wynika z nich, iż słowem kluczem dla wielu adeptów dziennikarstwa czy sztuki rzetelnego informowania  jest pojęcie obiektywizmu.

Według nowych pokoleń dziennikarzy, nie można być nieobiektywnym, bo to wbrew etyce dziennikarskiej (całkowicie pomijam tutaj dywagację nt. etyki, która częściej powinna być nazywana ethosem). Każdy student dziennikarstwa już od pierwszego roku słyszy, że powinien być obiektywny! Słowo na o. jest w dzisiejszym świecie mediów doskonałym wytrychem. W trakcie prowadzenia sporu, wywiadu, reportażu "dziennikarz" nie zaakceptuje sytuacji, w której zostanie posądzony o subiektywizm. Przecież to obraża jego dumę i jego warsztat.

Podobnie jak kilkadziesiąt lat temu antropolodzy, tak i dziennikarze w końcu będą musieli przyznać, że obiektywizm to sprytna konstrukcja, która pozwala prowadzić różne gry niekoniecznie wolne od ideologicznych sporów.

 




Komentarze (1)
Ulotki
 Oceń wpis
   

   Pozornie wszyscy walczymy o lepsze jutro dla naszych: dzieci, wnuków, prawnuków i prapra...
  Kupujemy produkty, które są zdrowe zarówno dla nas, jak i dla środowiska. Coraz częściej segregujemy śmieci i racjonalnie podchodzimy do miejsca ich składowania, oczywiście więcej w tym ekonomii i próby "łatania" dziurawych domowych i miejskich budżetów, niż dobrej woli, ale jakiś postęp w dziedzinie ochrony przyrody nastąpił. Szkoda, że ów progres naszej świadomości o zagrożeniach środowiska nie dotyczy kwestii błahych np. ulotek. Przez kilka miesięcy kolekcjonowałem w skrzynce kolejne oferty pizzerii, restauracji, szkół itd. Chyba większość czytelników ma wyrobione stanowisko, jak niedorzeczne jest przekazywane treści reklamowej za pomocą kawałka papieru? Większość ulotkowych promocji często nie jest dostępnych, gdy chcemy z nich skorzystać albo przestały obowiązywać. Ulotka służy tylko temu, aby pokazać, że jakaś firma istnieje i działa. Dlaczego nie zrezygnować z tej formy "reklamy" i całkowicie jej zakazać? Przykładowe korzyści zastosowania takiego rozwiązania m.in.: brak niechcianych śmieci w skrzynce, w klatce, na ulicach; ukrócenie procederu naruszania przestrzeni prywatnej przez ulotkarzy oraz zaśmiecania przez nich tejże.
  Wszystkim ludziom, którzy ubolewają nad losem biednych młodych ludzi, którzy chcą dorobić informuje, że zakaz roznoszenia i rozdawania ulotek stworzy nowe miejsca pracy w branży reklamowej. Dzięki temu część ludzi, która zmuszona jest z przyczyn finansowych roznosić ulotki mogłaby nabyć kompetencje w dziedzinie sprzedaży, marketingu itd.. Wszystko to nie wychodząc z pomieszczenia i nie narażając się na zmienne warunki atmosferyczne.


Komentarze (0)
Przed[pod]miot
 Oceń wpis
   

  Sprawy związane z życiem rodzinnym od początku były dla człowieka ciekawe. Właściwie mało spraw dla człowieka wydaje się nieciekawych, ale zostawmy dywagację na TEN temat na inny czas. 

  Proszę dokonać skoku w myślach. Mamy A.D. 2009. Żyjemy w Polsce.

  Zakładamy, iż każdy  z nas czyta, czasami coś pisze. Częściej komentuje. I oto trafia się nam niebywała okazja do intelektualnej gimnastyki - mała Róża. Róża nie jest kwiatkiem - choć ludzie przestawiają ją z jednego miejsca w drugie. Róża to mała dziewczynka.

  Róża jest całkowicie nieświadoma ile słów i czasu, ludzie gdzieś daleko od niej samej poświęcą na dyskusje o jej życiu. 

  W tej medialnej i publiczno-prywatnej paplaninie, do której niniejszy wpis się kwalifikuje,  jak na zawołanie można rozpoznać walory intelektualne sędziów. To właśnie ta grupa zawodowa decyduje o byciu i życiu małej Róży. Decyduje w sposób absolutny.

  Pozostawiam bez komentarza problematyczność wyborów: 

  - Sądu Rejonowego w Szamotułach;

  - lekarza lub lekarzy ze szpitala w Szamotułach.

  Mój komentarz do powyższych wyborów, to nic nie warte pisanie w oczywistej sprawie.

 

  Natomiast pod rozwagę zostawiam - po raz kolejny - kwestię kształcenia w Polsce sędziów. Warto się zastanowić skąd sędzia jeden i drugi, wie jak oceniać, badać problemy społeczne. Na studiach go tego nie uczą. Praktyka życiowa/zawodowa to niewystarczający argument. Skąd pan/pani orzekający/a czerpię wiedzę nt. rodziny, wychowania?

Hipoteza małpiszona brzmi: media korzystnie poszerzają światopogląd grupy zawodowych orzekaczy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 |
Najnowsze wpisy
2011-07-20 15:35 Student – czeka na zasiłek?
2011-07-19 14:25 Głupi jak Polak
2011-07-18 06:59 Naukowy recycling
2010-06-27 20:21 Autostrady wg. Grabarczyka
2010-05-28 14:17 Polscy dziennikarze to... IDIOCI!!!
Najnowsze komentarze
2011-03-27 16:03
lokaty.:
Autostrady wg. Grabarczyka
Dołączam się do tych "gratulacji" - pochodzę z omawianego regionu i mieszkam tu.
2010-04-12 17:52
dociekliwy małpiszon:
Najpiękniejsze w Polsce są pogrzeby...
Kimkolwiek jesteś człowieku ulituj się nad swoją osobą i nie siadaj przed klawiaturą zbyt często...
2010-04-11 23:24
ksiegakondolencyjna:
Najpiękniejsze w Polsce są pogrzeby...
a to co sex?
O mnie
dociekliwy małpiszon
Siedzę w klatce. Rozmyślam, kto jest bardziej śmieszny: małpa z bananem, czy dorosły facet z miną pięciolatka. Autor będzie pisał w trzeciej osobie. I obiecuje, że nie będzie (jeszcze) zadzierał nosa...